Sen

W ostatnich dniach, przekonałam się jak ważny jest dobry sen. Dwie noce pod rząd źle spałam. Budziłam się i nie mogłam zasnąć. W rezultacie nie chciało mi się nic i byłam marudna jak stara panna. Zazdrościłam moim kotom, że potrafią spać zawsze i wszędzie. Och jak ja chciałam być kotem przez te dwa dni.

Zeszłej nocy wyspałam się wreszcie i od razu zachciało mi się zająć sprawami, które czekały na mnie już od jakiegoś czasu. Nawet wyraźnie jesienna pogoda nie była w stanie zepsuć mi nastroju. Ponieważ raczej nie miewam problemów ze spaniem, nie zdawałam sobie do tej pory sprawy z tego jak duży wpływ na nasze samopoczucie ma jakość snu.

Z samego rana zabrałam się za dokończenie limoncello. Przelane w butelki musi postać kilka dni, żeby się wyklarowało. Potem już można pić, dobrze schłodzone.

Potem poleciałam do sklepu po figi i zrobiłam już długo planowany dżem figowy. Chyba nie można lepiej uczcić pierwszego dnia jesieni.

W weekend czytałam w gazecie (NRC Handelsblad) wywiad z Driesem van Noten, belgijskim projektantem mody, w którym mówi, że robi dżemy i jak to zajęcie jest satysfakcjonujące. Od razu zrozumiałam o co mu chodzi. Równocześnie pomyślałam, że gdyby ktoś mi to powiedział parę miesięcy temu, popatrzyłabym na niego jak na wariata.

Dżem figowy:
1,5 kg fig
600 gr. cukru
Figi umyłam, obcięłam ogonki i pokroiłam w cząstki. Gotowałam razem z cukrem aż zgęstniało i przybrało konsystencję dżemu. Przełożyłam do gorących słoiczków i postawiłam do góry nogami, żeby się zassały.

2 thoughts on “Sen

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s