Zły sen

Obudziłam się w nocy z walącym sercem ze strasznego koszmaru. W pierwszym odruchu chciałam dzwonić do taty czy z nim wszystko w porządku. Na szczęście się opanowałam, była 2 w nocy. Siedząc w nocy w pokoju gościnnym zastanawiałam się czy sny, w których dzieje się coś strasznego naszym członkom rodziny, oddalonym od nas o tysiące kilometrów, są typowe dla emigrantów? Czy będą wracały od czasu do czasu? Mam nadzieję, że nie. Myślę, że ten może być spowodowany tym, że niedawno pod nieobecność mojego taty, włamali mu się do domu. Wtedy też pomyślałam sobie, że na szczęście nie było go w domu, bo jeszcze zrobili by mu krzywdę. A że ja jestem myślicielką to takie rzeczy wracają do mnie w snach, niestety. Niesamowite jest to jak nawet we śnie potrafimy czuć przerażenie, smutek czy strach. Do tej pory czuję jeszcze ucisk w klatce piersiowej. Bałam się zasnąć, żeby nie wrócić do tego samego snu. Leżałam więc i zmuszałam swój mózg do przeniesienia myśli na inne tory. Myślałam o szkole i zbliżających się egzaminach, o szukaniu nowej pracy, planowałam w głowie najbliższe trzy tygodnie, które mam na przygotowanie się do egzaminów, myślałam o mojej siostrze i jej mężu, którzy świętują 15 rocznicę ślubu w Wenecji. I o zachodzie słońca, który widziałam w zeszłym tygodniu i o tym jak się wtedy czułam. Pomogło. Zasnęłam i nie śniło mi się nic strasznego.

Mam dla was ten zachód słońca. Na poprawę jesiennych nastrojów.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s