Spokój

Po raz pierwszy od tygodnia nie zostałam obudzona o 7 rano odgłosem wyburzania muru. Obudziłam się o 8:45 zdziwiona, że jest tak cicho. Moją pierwszą myślą było: „Pewnie jest dzisiaj jakieś święto i chłopaki mają wolne”. Okazuje się, że chłopaki pracują, ale wyburzyli już taki kawał placu przed moim domem, że przyszedł czas na wywózkę gruzu. I dzięki temu mogłam się niespodziewanie wyspać. Mieszkam przy placu, który gmina postanowiła zmienić i upiększyć. Niestety wiąże się to z ogromną ilością hałasu powodowanego wyburzaniem betonowej trybuny i murków otaczających boisko. Panowie zaczynają pracę o 7 rano i od razu biorą się konkretnie za robotę. Plac wygląda obecnie jak jedno wielkie gruzowisko i daje nadzieję na rychłą zmianę widoku.

Poza hałasami zza okna zapanował u mnie spokój. Egzaminy na studiach zdane, a zajęcia drugiego semestru zaczynynają się dopiero 8 lutego. W pracy mało godzin, bo styczeń jest zawsze spokojnym miesiącem i tym sposobem mam nagle kilka dni wolnego, a ostatnio nawet cały tydzień się uzbierał. Powoduje to u mnie dziwne poczucie, że o czymś zapomniałam, coś miałam na pewno do zrobienia, tylko co? Odkąd zaczęłam studia, półtora roku temu, nie miewam tyle wolnego. Tak to jest jak się zachciewa studiować na stare lata. :) Drugi semestr nadciąga wielkimi krokami, więc cieszę się wolnością póki mogę i nadrabiam zaległości czytelnicze.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s