Październikowe planowanie

IMG_4535

Październik, jesień, Anglia, a ja jem lunch na trawie. Wczoraj spędziłam prawie cały dzień na tym kocu. Słońce przygrzewało, ciekawa lektura pod ręką, śpiew ptaków, kurze i owcze pokrzykiwania w tle. Raj na ziemi. 

Taki dzień na początku października to rzadkość, nie tylko w Anglii, korzystałam więc ile się dało. Leżałam, czytałam, rozmyślałam, drażniłam innych na Facebooku i Instagramie, a nawet ucięłam sobie drzemkę.

IMG_4533

Od czasu do czasu odwiedził mnie któryś z kotów i przez chwilę miałam towarzystwo. Lunch zjadłam w towarzystwie mojego kochanego męża i Lily, widocznej na zdjęciu.

Takie dni są świetne na naładowanie baterii, ale moja głowa robi się od nich ciężka. Mam czas na myślenie, a to ma zawsze efekty uboczne. Pełna głowa, nowe pomysły, plany, postanowienia i towarzyszący temu wszystkiemu strach. Strach, że się nie uda, że nie dam rady, że jestem za słaba na te genialne pomysły.

Całe szczęście jestem jeszcze ponad 10 dni na wakacjach, mam więc wystarczająco dużo czasu, żeby przekonać samą siebie do własnych możliwości. Poza tym, w ramach życia tu i teraz, już nie czekam na lepszy moment. Próbuję, podejmuję wyzwania, w końcu kto nie ryzykuje, ten nie ma.

3 thoughts on “Październikowe planowanie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s