Sernik wiedeński

1430832367

Są takie przepisy, których nie trzeba ulepszać, czy zmieniać. Są dobre takie jakie są. Nie dlatego, że ciasto wychodzi lepsze niż z innych, tylko dlatego że mają w sobie to coś, czego te inne nie mają.

Chodzi mi o tradycję, trochę historii i parę pokoleń. To wszystko znajduję w przepisie na sernik, z którego korzystam. To przepis mojej babci, mamy mojej mamy. To sernik, przy pieczeniu którego obecne wcześniejsze pokolenia. Zjawiają się w mojej kuchni jakby nigdy nic i prowadzą mnie za rękę.

Nic tak nie przenosi w czasie i nie łączy pokoleń jak przepis pisany ręką babci:Sernik podpis Jeżeli skusicie się na wypróbowanie tego przepisu to trochę wyjaśnię:
paczka rodzynek to 100 gr,
wanilia: ja daję esencję albo ziarna wyskrobane z laski wanilii, ale można dać paczkę cukru waniliowego,
a średnio gorący piec, to w moim wydaniu 160-170°C.

Chleb przedpodróżny

And than this. Because, you know, why not. #homemade #homebaked #onthetable

A post shared by Anna Maria Boland (@annamboland) on

W domu pachnie chlebem. W kuchni, wysoko na szafce, poza zasięgiem kotów-łobuzów, chłodzą się dwa bochenki chleba. Jeden skroję do zamrażarki, żeby po powrocie móc cieszyć się smakiem domowego pieczywa. Drugi zje A. podczas mojej nieobecności.

Koty jakby wyczuwają, że znikam na kilka dni i nie odstępują mnie na krok, z niechęcią zerkając na moją jeszcze nie spakowaną walizkę. Rozczula mnie ich czujność w tych sprawach. Na szczęście A. zostaje w domu, więc to zawsze tylko połowa tęsknoty dla moich kochanych futrzaków.

Jutro czeka mnie podróż do Gdańska. To już ostatnie spotkanie warsztatowe. Szkoda, bo polubiłam te moje comiesięczne krótkie podróże. Zawsze lubiłam Trójmiasto, bliskość morza, szczególnie zimą. Gdyby tak się ułożyło, ze wracałabym do Polski, to na pewno rozważyłabym możliwość zamieszkania w jednym z tych trzech nadmorskich miast.

Ten przepis to przyspieszona wersja tego chleba. Ta skrócona czasowo wersja smakuje trochę inaczej, ale stanowczo nie gorzej. To też wersja, z którą często eksperymentuję. Dodaję na przykład mąki gryczanej, żytniej czy owsianej. Spróbujcie, bo naprawdę warto.

Składniki:

500 gr mąki pszennej lub mieszanki
1 łyżeczka soli
2 ¼ łyżeczki drożdży instant
350 ml letniej wody

Przygotowanie:

1. Mąkę wsypujemy do dużej miski. Dodajemy sól i drożdże uważając, aby się bezpośrednio nie zetknęły. Najlepiej najpierw dodać sól, dobrze wymieszać z mąką, a potem dodać drożdże i również wymieszać.
2. Mieszankę zalewamy letnią wodą i dokładnie wszystko mieszamy łyżką, do uzyskania jednej całości.
3. Miskę szczelnie przykrywamy folią spożywczą i odstawiamy na 2 godziny.
4. W między czasie nagrzewamy piekarnik, razem z żeliwnym garnkiem z przykrywką, do 250°C.
5. Po upływie 2 godzin, formujemy z ciasta kulę, posypujemy mąką i nacinamy na krzyż. Najlepiej użyć jest do tego nożyczek.
6. Ostrożnie wyciągamy gorący garnek z piekarnika i przekładamy do niego ciasto. Przykrywamy i wstawiamy z powrotem do piekarnika.
7. Pieczemy 30 minut.
8. Zdejmujemy pokrywkę i pieczemy jeszcze około 8 minut, do uzyskania pożądanego koloru skórki.
9. Ostrożnie wyciągamy chleb z garnka i pozwalamy mu przestygnąć na kratce kuchennej.

Smacznego!

Brownie

IMG_4404

Kiedy mam coś do przemyślenia, decyzje do podjęcia czy sprawy do mentalnego przerobienia, piekę. Ciasta najczęściej, chociaż zdarza się chleb, brioche czy inne smakołyki. Pieczenie mnie uspokaja, to taki moment skupienia się na tym co robię, opróżnienia głowy. Ciasto w piekarniku oznacza kubek herbaty i przegląd prasy, chwilę z książką lub przegląd ulubionych stron internetowych, wszystko to co odciągnie mnie od problemu.

Czytaj dalej

Pieczemy bagietki

IMG_3976

Uwielbiam bagietki, ale zawsze myślałam, że osiągnięcie tego smaku i tej struktury w warunkach domowych jest niemożliwe. Na szczęście mocno się myliłam. Całkiem przypadkiem trafiłam w internecie na przepis, który natychmiast wypróbowałam. (Niestety nie mogę Wam podać linka do oryginalnego przepisu, bo sobie nie zachowałam.) Bagietki wyszły przepyszne już za pierwszym razem. Za drugim zresztą też.  Czytaj dalej