O podróżowaniu

IMG_6355

Latanie samolotem stało się tak normalne, że niewiele osób rozumie moje zamiłowanie do długiego podróżowania. Uwielbiam jeździć na wakacje samochodem. Dopiero wtedy czuję, że jestem w podróży.

Możliwe, że wynika to z tego, że samolot był kiedyś moim miejscem pracy, ale jeżeli mogę wybrać, to z przyjemnością zrezygnuję z podróży lotniczej. Podróż samochodem, pociągiem czy promem, to spokojne przemieszczanie się, z poczuciem zmiany miejsca pobytu, to właśnie podróż.

W samolocie ucieka mi ten element przemieszczania się, zmiany. W jednej chwili jestem tutaj, w następnej już tam. Nawet jeżeli lot trwa 8 czy 10 godzin, to mam wrażenie wykonania zajęczego skoku.

Znowu jesteśmy w Anglii i znowu samochodem. Podróż promem z Hoek van Holland do Harwich trwa 7 godzin. To siedem godzin z książką, w towarzystwie mojego ulubionego męża, to kolacja w restauracji z widokiem na piękne morze i błękitne niebo. To podróż z prawdziwego zdarzenia.

Wielkanocna niedziela

1428237565

Podczas gdy Wy dochodzicie do siebie po wielkanocnym śniadaniu, ja siedzę sobie na jeziorem Garda, piszę, czytam i zachwycam się widokiem i czekam na A., który śmiga na rowerze wokół jeziora. Bardzo spokojna wielkanocna niedziela, dokładnie taka, jak potrzeba.

Wiecie co mnie najbardziej zadziwia? Powszechny brak internetu w barach, kawiarniach i knajpkach. Musiałam się nieźle naszukać, żeby móc napisać ten post. Podczas gdy wioska, w której dzisiaj jestem, jest bardzo turystycznym miejscem i nawet sklepy są tutaj dzisiaj otwarte, to internetu prawie nie uświadczysz.

Ja za chwilę też planuję zmienić miejsce, na takie bez dostępu do sieci, żeby spokojnie się skupić na czytaniu i pisaniu, bez niepotrzebnych rozpraszaczy. No może poza widokami.

1428237772