Niedzielny poranek

13770261_512620598932939_5782152197652598447_n

Zdjęcie: kaboompics.com

Plan był taki: wstanę koło ósmej, zjem spokojnie śniadanie w towarzystwie książki, ciesząc ucho niedzielną ciszą, a koło dziewiątej przysiądę przed komputerem i przez dwie godziny będę pisać albo gapić się w ekran. Potem spacer, kilka głębokich oddechów, jakaś przekąska i znowu pisanie. Czytaj dalej

Czytanie w Holandii

IMG_5640

Nie wiem czy jest kraj w Europie, w którym nikt się nie martwi sytuacją czytelnictwa. Przyznaję, że bardzo długo nie widziałam problemu, bo wychodziłam z założenia, że każdy czyta książki. Jeden mniej, drugi więcej. W końcu, jak mówił Józef Czechowicz, „kto czyta – żyje wielokrotnie, kto zaś z książkami obcować nie chce, na jeden żywot jest skazany.”  Czytaj dalej na blogu Tramwaj nr 4.

Głód czytania

W zeszłą niedzielę dużą część popołudnia spędziłam w bibliotece, na spotkaniu z dwojgiem pisarzy, Hansem Münstermannem i Annejet van der Zijl. To już trzecie spotkanie w serii Głód czytania (Leeshonger) organizowane przez Bibliotekę Zuid-Kennemerland (oddziały Haarlem centrum i Heemstede) oraz księgarnie H. de Vries z Haarlemu i Blokker z Heemstede.

Na spotkaniu autorzy opowiadali o swoich najnowszych książkach. Hans Münstermann o książce Mischa, a Annejet van der Zijl o książce Gerard Heineken. De man, de stad en het bier.

Czytaj dalej