W listopadzie

img_7711

Po pięknym październiku, listopad był rozczarowaniem, chociaż nie wiem czego się spodziewałam. Już pierwszego dnia, jakby ktoś pstryknął włącznikiem, zrobiło się zimno, wietrznie i deszczowo. Od czasu do czasu pojawiały się piękne dni i piękne zachody słońca, ale listopad pokazał nam swoje prawdziwe oblicze. Czytaj dalej

Nie daję się jesieni

jesien

Zdjęcie: juniperphoton | Unsplash

Nigdy nie miałam zdania na temat listopada. Po prostu kolejny miesiąc ze swoimi charakterystycznymi cechami. Dopiero po przeprowadzce do Holandii trochę się to zmieniło. Kiedy już od września codziennie mokłam i marzłam na rowerze, w listopadzie miałam serdecznie dosyć. I to nie o listopad sam w sobie chodziło, ale o to, że przede mną kolejny miesiąc wiatru, deszczu i zimna. Czytaj dalej

W październiku

img_7678

Przeczytałam 10 książek (w kolejności czytania):
„Sacrifice” Sharon Bolton
„Agatha Raisin and the Vicious Vet” M.C. Beaton
„Z jednym wyjątkiem” Katarzyna Puzyńska
„The Year of Magical Thinking” Joan Didion
„Almost French: A New Life in Paris” Sarah Turnbull
„Justyna Kowalczyk. Królowa Śniegu” Bogdan Chruścicki
„Agatha Raisin and the Potted Gardener” M.C. Beaton
„Utopce” Katarzyna Puzyńska
„The Master of Knots” Massimo Carlotto
„Zapomniane słowa” pod redakcją Madaleny Budzińskiej Czytaj dalej

Pani jesień

photo-1441936064713-d73d35f4fcb1

Zdjęcie: Aaron Burden | Unsplash

Po raz pierwszy w życiu mam ochotę na jesień. Tęsknym okiem spoglądam na grube swetry ukryte w szafie, robię zapasy świeczkowe, szukam drewna do kominka. Cieszę się na długie wieczory pod kocem. Czekam na chłodniejsze dni, a nawet na całodzienny deszcz. Czytaj dalej

Jesienne czytanie

Foto: Ryan McGuire / gratisography.com

Foto: Ryan McGuire / gratisography.com

Od paru dni mamy jesień. Taką prawdziwą, zimną, pachnącą zbliżającą się zimą. Taką, co powoduje, że nie chce się wychodzić spod pierzyny. Najchętniej spędzałabym całe dnie pod kocem, z książką w ręku i dzbankiem gorącej herbaty w pobliżu.

Czytaj dalej

Mgliście

IMG_4651

Piękna, ciepła jesień powoli odchodzi w zapomnienie. Dzisiaj obudziłam się w mglistej, zimnej rzeczywistości. Bardzo pasującej do mojego psychicznego stanu. Nadal myślę, szukam rozwiązań i motywacji do działania. Powoli dochodzę do wniosku, że to proste rozleniwienie połączone ze strachem. Na szczęście z tym można sobie poradzić. Walczę więc ze sobą i już za chwilę wrócę z nową energią.

Zupy

phonto

Tradycyjnie pierwsze danie obiadowe. Przynajmniej tak pamiętam z dzieciństwa. Zawsze lubiłam zupy. Pomidorowa z ryżem, rosół cieniutkim makaronem, krupnik, szczawiowa, ogórkowa. Same pyszności. Lubię też nasze letnie zupy owocowe z makaronem i oczywiście wyśmienity polski chłodnik. Czytaj dalej

Przedstawiam Holandię #13

 

IMG_4331

Leidsegracht w Amsterdamie

Wczoraj byłam znowu turystką w Amsterdamie. Spacerowałam wzdłuż i w poprzek kanałów przez jakieś 4 godziny. Pogoda była piękna, słońce i lekki wiatr. Amsterdam jest bardzo ładnym miastem, ale szybko mnie męczy. Mnóstwo turystów i wiecznie wściekłych Amsterdamczyków na rowerach. Zdecydowanie wolę mój Haarlem.  Czytaj dalej