Muszę czy powinnam?

W marcu w moje ręce trafiła książka „The Crossroads of Should and Must” (w moim wolnym tłumaczeniu: Na skrzyżowaniu powinności i musu). Mimo że wiem co chcę w życiu robić, to ciągle to od siebie odsuwam. Ciągle się zastanawiam czy mam rację, czy się nadaję, czy to na pewno jest to. Ciągle powątpiewam czy moje wybory są słuszne, czy naprawdę pochodzą z głębi mnie, z mojej własnej potrzeby. Czytaj dalej

Czego regularny trening uczy mnie o pisaniu

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Słabo mi ostatnio idzie z pisaniem. Właściwie „słabo” to nie jest dobre słowo. Idzie mi do dupy, znaczy się nie idzie mi wcale. Ciągle czekam. Na nowy pomysł, na lepszy moment w pracy, na więcej spokoju w głowie. Czekam i wypatruję tego momentu, w którym usiądę i będę pisać. Wyobrażam sobie siebie pochyloną nad klawiaturą, z lekkim szaleństwem w oku, piszącą godzinę po godzinie. I co? I nic. Nie powstają od tego nowe zdania, nie zapisuję pustych kartek. Nawet nowe pomysły się nie pojawiają. Czytaj dalej

Wszystko czego chcę

bgdiuiyn3rs-annie-spratt

Zdjęcie: Annie Spratt | Unsplash

„A, bo ty jak czegoś chcesz, to zawsze to dostajesz”, słyszałam to niezliczoną ilość razy. Z tym dostawaniem to oczywiście nieprawda, ale coś z tym chceniem jest. Bo jak czegoś bardzo chciałam, to starałam się o to tak długo aż to dostawałam udało mi się to osiągnąć.

Cały zeszły tydzień zastanawiałam się co się stało z tamtą dziewczyną. Gdzie zgubiłam wolę walki? Dlaczego dużo za wcześnie odpuszczam i nie daję sobie szansy na zrealizowanie celu? Czytaj dalej

O odkopywaniu się

foko4dpxamq-eric-rothermel

Zdjęcie: Eric Rothermel | Unsplash

W grudniu, w tym przedświąteczno-noworocznym odmęcie, gdy wszystko spowalnia, udało mi się zakopać. Zakopałam się w cieple domu, pod grubym kocem, wśród moich ukochanych książek, u boku A. Nie ćwiczyłam, nie pisałam, nie blogowałam. Nie robiłam nic dla siebie i nic w kierunku osiągania tego, na czym mi bardzo zależy. Na chwilę zabrakło mi motywacji, wiary w siebie, siły i chęci. Jedyne czego chciałam, to żeby świat zostawił mnie w spokoju, żeby moja głowa przestała pracować na pełnych obrotach. Nie chciałam nic. Czytaj dalej

To był grudzień

jsjxnwlh8-g-tim-gouw

Zdjęcie: Tim Gouw | Unsplash

Grudzień to dziwny miesiąc, trochę oderwany od rzeczywistości, wypełniony oczekiwaniami. Przez pierwsze dni wszyscy czekają na Sinterklaas, a zaraz potem wypatrują już świąt i końca roku. Dla moich kotów to miesiąc pełen stresu, wywołanego przedwczesnymi wybuchami petard. Szkoda jest mi ich strasznie i staram się zapewnić im jak najwięcej spokoju w tym okresie. Czytaj dalej

Walka

rkz2iypkliy-juliette-leufke

Zdjęcie: Juliette Leufke | Unsplash

Ostatnie miesiące to w moim poczuciu ciągła walka. O siebie, o moje marzenia, o siłę, o zdrowie teścia, o poważne traktowanie w pracy. W ostatnich tygodniach pękłam dwa razy, bo zabrakło mi już siły na uśmiech i powtarzanie „będzie dobrze”. Czasem dobrze jest się tak rozpaść, szczególnie jak obok jest ktoś, kto pomoże ci się pozbierać. Czytaj dalej

Pełna głowa

download

Zdjęcie: Jeremy Thomas | Unsplash

Głowa tak pełna, że nie daje spać. Ilość pomysłów na minutę nie pozwala się na niczym skupić. To jakieś szaleństwo. Tak się nie da pisać, pracować, tłumaczyć. Tak się nie da prowadzić spokojnej rozmowy, bo każde zdanie może wywołać kolejny pomysł, kolejne zamieszanie w głowie. Czytaj dalej

Wrzesień

Kiedy byłam piękna i młoda, wrzesień nie należał do moich ulubionych miesięcy. Powrót do szkoły, w której nigdy nie czułam się dobrze, wywoływał ból brzucha i nieprzyjemne pieczenie w gardle. Dopiero teraz, dwadzieścia lat po zakończeniu tych męczarni, zaczynam doceniać uroki tego pięknego miesiąca. Wrzesień to zawieszenie pomiędzy latem a jesienią. Ciepłe dni, chłodne noce, letnie rozleniwienie zaczyna na opuszczać, pojawiają się nowe pomysły, wyzwania, ambitne plany.  Czytaj dalej

Sentymentalno-motywacyjnie

photo-1465487031582-bbc9519cc957

Zdjęcie: David Schap | Unsplash

Olimpiada. Codziennie oglądam zmagania najlepszych sportowców na świecie. Patrzę na ich porażki, zwycięstwa, potknięcia. Czy tylko mnie Igrzyska nastrajają sentymentalnie?

Siedzę na wygodnej kanapie i płaczę razem z wygranymi kiedy słyszą hymn stojąc na najwyższym stopniu podium. Zgrzytam zębami z przegranymi i znowu pozwalam łzom płynąć po policzkach. Czytaj dalej

Lekcja z gór


Poszłam na górską wycieczkę. Za cel obrałam sobie Lac des Corbeaux. Tabliczka na początku trasy skierowała mnie w las, a tam od razu zaczęła się wspinaczka. Im dalej w las tym było trudniej. Musiałam ciągle patrzeć pod nogi, żeby nie postawić stopy na śliskim, zdradliwym kamieniu. Kilka razy zastanawiałam się czy nie zawrócić, ale bardzo chciałam zobaczyć to jezioro. Czytaj dalej