Podwójne święto

DCF 1.0

16 czerwca 2005, z prezentem urodzinowo-przeprowadzkowym przed naszym domem w Amsterdamie

16 czerwca 2005, moje dwudzieste siódme urodziny, nieludzko wczesna godzina. Stoję na lotnisku w Krakowie, z walizką, której nie jestem w stanie sama udźwignąć. Poza tym mam 100 innych tobołków. Nadal nie wiem jak, dzień wcześniej, udałoby mi się wsiąść i wysiąść z pociągu, gdyby nie uprzejmy współpasażer i cierpliwy konduktor. Czytaj dalej

Reklamy

Zły sen

Obudziłam się w nocy z walącym sercem ze strasznego koszmaru. W pierwszym odruchu chciałam dzwonić do taty czy z nim wszystko w porządku. Na szczęście się opanowałam, była 2 w nocy. Siedząc w nocy w pokoju gościnnym zastanawiałam się czy sny, w których dzieje się coś strasznego naszym członkom rodziny, oddalonym od nas o tysiące kilometrów, są typowe dla emigrantów? Czytaj dalej