Czego regularny trening uczy mnie o pisaniu

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Słabo mi ostatnio idzie z pisaniem. Właściwie „słabo” to nie jest dobre słowo. Idzie mi do dupy, znaczy się nie idzie mi wcale. Ciągle czekam. Na nowy pomysł, na lepszy moment w pracy, na więcej spokoju w głowie. Czekam i wypatruję tego momentu, w którym usiądę i będę pisać. Wyobrażam sobie siebie pochyloną nad klawiaturą, z lekkim szaleństwem w oku, piszącą godzinę po godzinie. I co? I nic. Nie powstają od tego nowe zdania, nie zapisuję pustych kartek. Nawet nowe pomysły się nie pojawiają. Czytaj dalej

Tu i teraz w marcu

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Czekałam na marzec jak na zbawienie. Myślałam o słońcu, cieple i schowanym do szafy zimowym płaszczu. Nie mogłam się bardziej pomylić. Wiatry, deszcze i od czasu do czasu słoneczne dni, które dawały złudną nadzieję na poprawę pogody. W lutym trochę przedwcześnie cieszyłam się brakiem zimowego dołka, dopadł mnie w pierwszych tygodniach marca. Nie chciało mi się nic. Nawet czytanie szło mi słabo. Czytaj dalej

Wszystko czego chcę

bgdiuiyn3rs-annie-spratt

Zdjęcie: Annie Spratt | Unsplash

„A, bo ty jak czegoś chcesz, to zawsze to dostajesz”, słyszałam to niezliczoną ilość razy. Z tym dostawaniem to oczywiście nieprawda, ale coś z tym chceniem jest. Bo jak czegoś bardzo chciałam, to starałam się o to tak długo aż to dostawałam udało mi się to osiągnąć.

Cały zeszły tydzień zastanawiałam się co się stało z tamtą dziewczyną. Gdzie zgubiłam wolę walki? Dlaczego dużo za wcześnie odpuszczam i nie daję sobie szansy na zrealizowanie celu? Czytaj dalej

Tu i teraz w styczniu

deathtostock_quietfrontier-01

Zdjęcie: Death to the Stock Photo

W styczniu jeszcze wszystko jest możliwe. Jeszcze nie przestaliśmy ćwiczyć, jemy zdrowo, dzielnie uczymy się nowego języka i pracujemy nad sobą. Styczeń jest miesiącem pełnym nadziei i oczekiwań. Mój też. Jako że poczyniłam nieśmiałe plany na ten rok, powoli zaczynam nad nimi pracować. Bez szaleństwa, nie wszystko na raz, ale małymi krokami posuwam się w wybranym kierunku. Wiem, że nie będzie łatwo, ale jestem przygotowana na ciężką pracę. Czytaj dalej

Tu i teraz w grudniu

qjswd8bkn0w-corina-ardeleanu

Zdjęcie: Corina Ardeleanu | Unsplash

Grudzień to miesiąc podsumowań, przemyśleń, nieśmiałych zaczątków planów na kolejny rok. W ostatnim czasie dużo rozmyślam o tym, co chcę osiągnąć i kim chcę być za rok. Patrzę też za siebie i przyglądam się temu jak obeszłam się ze sobą i moim planami przez ostatnie dwanaście miesięcy. Nie rozbieram tego wszystkiego na części pierwsze, zauważam, notuję w myślach i zastanawiam się jak mogę coś zrobić lepiej. Lepiej dla siebie i dla swojej przyszłości. Czytaj dalej

Tu i teraz w listopadzie

kaboompics-com_autumn-leaves-4

Zdjęcie: kaboompics.com

Posty z serii ‚tu i teraz’ podejrzałam na blogu worQshop.pl. Bardzo mi się spodobał ten pomysł, a ponieważ Kasia zachęca do jego podkradania, postanowiłam przenieść tę serię na grunt moich blogów.

Bardziej typowego listopada mieć nie mogliśmy w tym roku w Holandii. Deszcz pada prawie codziennie, nastały też szarości typowe dla niskich landów. Nisko zawieszone chmury, chłód, wszechobecna wilgoć. Listopad pełną parą. Czytaj dalej

Pełna głowa

download

Zdjęcie: Jeremy Thomas | Unsplash

Głowa tak pełna, że nie daje spać. Ilość pomysłów na minutę nie pozwala się na niczym skupić. To jakieś szaleństwo. Tak się nie da pisać, pracować, tłumaczyć. Tak się nie da prowadzić spokojnej rozmowy, bo każde zdanie może wywołać kolejny pomysł, kolejne zamieszanie w głowie. Czytaj dalej

Subiektywny alfabet emigracyjny: R jak rozkrok emigracyjny

A photo by Todd DeSantis. unsplash.com/photos/W_9mOGUwR08

Zdjęcie: Todd DeSantis | Unsplash

Rozkrok emigracyjny, czyli życie jedną nogą w kraju pochodzenia a drugą w kraju, do którego się wyjechało. Od pierwszego dnia wyjazdu robiłam wszystko, żeby tylko go uniknąć. Nie wyobrażałam sobie życie trochę tu i trochę tam. I chociaż nie było łatwo, wiedziałam, że przez pierwszy rok nie pojadę do Polski. Nie dlatego, że nie chciałam, ale dlatego, żeby dać sobie szansę zbudowania nowej rzeczywistości. Czytaj dalej

Gadanie

Death_to_stock_photography_farm_10

Zdjęcie: Death to the Stock Photo

Styczeń, ten specyficzny miesiąc, w którym wszyscy mówią o nowych planach, czują mnóstwo pozytywnej energii, widzą drzwi świata stojące przed nimi otworem, nastawiają się na skuteczną walkę o marzenia. A wszystko to dzieje się na kanapie, ewentualnie przy kuchennym stole. Czytaj dalej