O poniedziałku, który bywa niedzielą

IMG_8241

Cisnę na pedały roweru jak szalona, bo wiem, że jestem już spóźniona do pracy. Nie mam nic do poniedziałków, ale to jedyny dzień, kiedy zaczynam o dziewiątej i czasem jest mi trudniej niż łatwiej, żeby zjawić się na czas. Jest za pięć dziewiąta, a przede mną jeszcze połowa drogi. Nic to, myślę, zostanę parę minut dłużej i się wyrówna. Nikt mnie nie kontroluje, nie odbijam karty przy wejściu, ale jednak dziwnie się czuję spóźniona. Czytaj dalej

Reklamy

Taki dzień

download

Zdjęcie: Kirill Nechmonya | Unsplash

Taki dzień, kiedy budzę się rano w dziwnym nastroju. Lekko melancholijnym, może smutnym. Wszystko leci mi z rąk, przy śniadaniu oblewam się gorącą herbatą. Potykam się o własne stopy, wpadam na meble i nabijam sobie kolejne siniaki. Nawet się nie złoszczę, jest mi po prostu przykro. Czytaj dalej

Deszczowo

Version 2

Miałam dzisiaj pojechać w Holandię i wieczorem opowiedzieć wam o jakimś ładnym mieście. Niestety pogoda nie sprzyja spacerom. Leje od samego rana. W tej sytuacji nie pozostaje mi nic innego jak zaszyć się w domu i popracować nad tłumaczeniem, z przerwami na czytanie książki. Na pocieszenie zostawiam was z plażowym widokiem sprzed tygodnia, z nadzieją na poprawę pogody jutro.